Sekrety domowej piekarni

Sercem naszej kuchni, jak mawia mój mąż, jest piekarnik. To tam wszystkie moje uczucia do rodziny zamieniają się w pachnące chleby, chrupiące bułeczki i rogaliki, drożdżówki z lukrem i kruszonką. Zapraszam więc do mojej domowej piekarni.


Dziesięć lat temu cała moja rodzina rozpaczała nade mną, twierdząc te jeśli nie będę jadła mięsa umrę po paru latach, lekarz w ośrodku zdrowia każdą moją chorobę tłumaczył niejedzeniem mięsa, a kelnerzy w restauracji pukali się w głowę, gdy słyszeli prośbę o wegetariańskie danie. Dzisiaj wegetarianizm jest doceniany i nikogo nie dziwi. Stał się czymś więcej niż dietą, stał się sposobem na życie. Zapraszam więc do naszego wspólnego, suto zastawionego wegetariańskiego stołu i życzę smacznego.
Wszystkie moje przepisy są tak proste, że z łatwością może je wykonać nawet siedmioletnie dziecko. Zawsze się udają i są bardzo smaczne.


CHLEB DOMOWY

Upieczenie chleba wcale ale jest wielką sztuką. Trzeba poświęcić tylko trochę czasu, ale przecież mamy go całkiem sporo w długie zimowe wieczory. Chleb upieczony w domu jest zdrowszy i smaczniejszy, a dobrze przechowany, nawet po tygodniu zachowuje świeżość.

CIASTO:
30 g drożdży (1/3 małej paczki)
2,5-3 szkl. mąki białej
1 szkl. mąki razowej żytniej
1 szkl. mąki razowej pszennej
DO POSYPANIA:
2 łyżki (do wyboru) ziaren słonecznika, maku, sezamu, siemienia lnianego
DO WYSMAROWANIA BLACHY:
1 łyżeczka oleju

Jeżeli nie możesz kupić mąki razowej, zastąp ją białą mąką wymieszaną z otrębami pszennymi w proporcji 1:1. W dużej misce rozpuść drożdże w dwu szklankach ciepłej, ale nie gorącej wody. Dodaj mąkę żytnią i pszenną oraz jedną szklankę mąki białej, wymieszaj. Wystarczy zrobić to łyżką - po prostu parę razy zamieszać. Miskę odstaw w cieple miejsce. W tym czasie wysmaruj olejem foremkę do keksu (35 x 12 cm, o wysokości nie mniejszej niż 7 cm). Po pół godzinie ciasto w misce znacznie powiększy swoją objętość. Dodaj do niego pozostałą mąkę, jedna łyżkę soli i dokładnie wymieszaj, najlepiej ręką przez ok. 5 minut. Powinno mieć dość gęstą konsystencję. Gotowe ciasto przełóż do foremki. Będzie się kleiło do rąk, ale i z łatwością z nich spadało. Dłonią zmoczoną wodą wygładź ciasto po wierzchu i posyp ziarnami słonecznika.

Włącz piekarnik i nastaw go na największy ogień. Wstaw ciasto i zostaw drzwiczki półprzymknięte. Przez następne pół godziny chleb będzie rósł. Kiedy wypełni całą foremkę, zamknij drzwiczki piekarnika. Pozwól temperaturze osiągnąć 200 st. C i utrzymuj ja przez cały czas pieczenia.
W zależności od tego, jak szczelny jest piekarnik, chleb będzie się piekł od 30 do 45 minut, licząc od zamknięcia drzwiczek. Jest gotowy, gdy ma złotobrązowy kolor.


BUŁKI

(przepis na 12 sztuk)
5-6 szkl. białej mąki
50 g drożdży
3 łyżki masła
DO POSYPANIA (NIEKONIECZNIE):
2 łyżeczki maku
2 łyżeczki sezamu
2 łyżki nasion słonecznika
2 łyżki płatków owsianych

Do miski wlej dwie szklanki ciepłej (ale nie gorącej!) wody. Rozpuść w niej drożdże. Dodaj dwie szklanki mąki, wymieszaj i przykryj miskę ściereczką. Odstaw w ciepłe miejsce.
W tym czasie roztop na patelni masło i ostudź je. Odrobiną masła wysmaruj dużą blachę. Po około pół godzinie, kiedy zaczyn wyrośnie, dodaj do niego następne trzy szklanki mąki i łyżkę soli. Wymieszane ciasto wyrzuć na stół lub stolnice i zagnieć, podsypując mąką, jeżeli będzie to konieczne. Pod koniec zagniatania (powinno trwać nie krócej niż 5 min.) dodaj resztę ostudzonego masła i wgnieć je dokładnie w ciasto. Ciasto powinno być miękkie, gładkie i nie klejące się do rąk. Zrób z niego wałek i podziel na 12 równych części. Z każdej ulep kulkę i połóż na blachę. Zachowaj miedzy kulkami odstępy co najmniej 2 cm, ponieważ znacznie urosną w czasie pieczenia. Każdą kulkę wygładź ręką zwilżoną wodą i posyp makiem, sezamem, słonecznikiem lub płatkami owsianymi. Możesz użyć też dowolnej mieszanki tych składników. Jeżeli ich nie masz, bułki będą smaczne i bez nich. Rozgrzej piekarnik do 180 st. C, wstaw blachę z bułkami na środkowy poziom na ok. 25-30 minut. Są gotowe, kiedy mają złoty kolor.

Z ciasta według tego przepisu możesz piec bułki o różnych kształtach, kajzerki, warkocze, aż do długich paryskich bagietek. Zależy to tylko od twojej fantazji.


DROŻDŻÓWKA MAMY ZE SZCZECINKA

Jest pewna pani, która gości nas bardzo często w swoim domu i jest dla nas jak matka. Wszyscy moi przyjaciele nazywają ją "Mamą ze Szczecinka". Na drożdżówkach zna się jak nikt na świecie. Oto jeden z jej przepisów, na bardzo łatwą drożdżówkę, która zawsze się udaje. Ciasto wyrabia się wieczorem, a piecze następnego dnia rano.

CIASTO:
50 g drożdży
1 szkl. mleka
1 szkl. cukru
2,5 szkl. mąki
1/2 kostki masła
1 cukier waniliowy
1 cytryna
OWOCE:
40 dkg mrożonych truskawek, śliwek lub jagód
LUKIER:
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
KRUSZONKA:
1/6 kostki masła
3 łyżki cukru
3 łyżki mąki

Zagotuj mleko z masłem i ostudź. Obetrzyj na tarce skórkę z cytryny i wyciśnij z niej sok. W misce rozetrzyj drewnianą gałką lub łyżką drożdże z cukrem, cukrem waniliowym, skórką i sokiem z cytryny. Zalej ciepłym (nie gorącym!) mlekiem z masłem. Dodaj mąkę i wymieszaj dokładnie, tak aby powstało gładkie ciasto.
Nasmaruj masłem blachę o wymiarach 25x30 cm. Przełóż do niej ciasto i dłonią ułóż równo na całej powierzchni. Blachę z ciastem przykryj ściereczką i postaw w ciepłym miejscu. Tam pozostanie aż do rana dnia następnego. Do miski po cieście (nie musisz jej myć) włóż wszystkie składniki na kruszonkę i dokładnie je ze sobą połącz. Powstanie dość tłuste ciasto. Pokrusz je na kawałki i wstaw do lodówki.
Po nocy ciasto no blasze powiększy swoja objętość. Poukładaj na nim w równych odstępach nie rozmrożone owoce. Posyp wyjętą z lodówki kruszonką i wstaw do nagrzanego do 160 st. C piekarnika na środkowy poziom. Niech się piecze ok. 40 minut, aż nabierze złotego koloru.
W tym czasie przygotuj lukier: do miski wsyp cukier puder, zalej dwiema łyżkami soku z cytryny i dokładnie rozetrzyj, najlepiej drewnianą łyżką. Ostudzone ciasto polej lukrem. Kiedy lukier zastygnie, ciasto jest gotowe.

"Drożdżówka Mamy ze Szczecinka" nadaje się na wykwintne przyjęcie, niedzielny podwieczorek czy zwyczajne drugie śniadanie. Najlepiej smakuje jednak zaraz po upieczeniu ze szklanką zimnego mleka prosto od krowy.